MAM NA IMIĘ KATARZYNA I ZDRADZIŁAM ARCHITEKTURĘ DLA WNĘTRZ.

Moim największym skarbem z czasów dzieciństwa były kredki Bambino. Dzięki nim mogłam tworzyć niezliczone projekty domów dla lalek. Rysunki były koślawe i nieforemne, ale w moich oczach wspaniałe, ponieważ dzięki nim przenosiłam się do magicznego świata projektowania.

Nie mniej istotne okazały się pudełka po sokach Hortex, czy elementy wyciągnięte z nowego kalejdoskopu. Służyły one do budowania mini-miast, cudownych miejsc z pięknymi lustrzanymi placami oraz dekoracyjnymi skwerami pełnymi kolorów i blasku światła odbitego od sreberka po czekoladzie.

Rysowałam, budowałam, projektowałam. 

Nie da się ukryć, że architektura była mi pisana od dziecka.

Na wydziale Architektury i Urbanistyki na Politechnice Białostockiej poznałam wspaniałych wykładowców, którzy zaszczepili we mnie świadomość odpowiedzialnego projektowania oraz wiedzę z zakresu architektury. Ale to podczas studiów na Technische Universitat Wien otworzył się przede mną świat wnętrz. To w Wiedniu zrozumiałam, czym naprawdę jest projektowanie.  I że nie polega ono na ustawianiu mebli i dobieraniu kolorów.

ARCHITEKTURA WNĘTRZ to praca z funkcją, proporcjami, detalem i… emocjami

Dzisiaj wiem, że także i z budżetem.

kkimaczynska

Od ponad dziesięciu lat projektuję wnętrza. Mimo dużego zasobu wiedzy, nieustannie rozwijam się jako architekt wnętrz.

Z uwagą śledzę nowe trendy i rozwiązania projektowe, równocześnie czerpiąc inspiracje z klasyki, z poszanowaniem głównych filarów architektury.

Najważniejszy jest jednak dla mnie Klient, Jego potrzeby i oczekiwania.


OPOWIESZ MI O SOBIE I SWOIM WNĘTRZU?

Twoje imię

Twój e-mail (wymagane)

Temat

Twoja wiadomość